BIO

Niełatwo jest określić, czym jest CashMERE. Jeszcze trudniej dojść, czym CashMERE NIE JEST. Owoc chorej wyobraźni skrzypaczki/wokalistki Tyldy Ciołkosz, pielęgnowany z pomocą basisty Mariusza "Długiego" Wróblewskiego i grona zaufanych przyjaciół w muzyce, Cash jest mieszanką dźwięków, myśli i nastrojów, która wymyka się klasyfikacji. Z jednoosobowym zespołem skrzypcowym, akustycznymi i elektrycznymi gitarami, wyrafinowaną sekcją rytmiczną i głosem, który porywające historie opowiada równie chętnie, co kiepskie dowcipy, Cash jest pomysłem na muzykę, jak żaden inny. Nazwijcie go, jak chcecie. Mówcie, że to folk,
prog, porn-groove lub lala-rock. Jeśli powiecie, że to pop, wcale się nie obrazimy. Możecie nawet nazwać to jazzem, jeśli nic lepszego nie przychodzi wam do głowy. Definiujcie, porównujcie, podziwiajcie lub odrzucajcie. Jakakolwiek będzie wasza reakcja i wasz werdykt, Cash i tak pójdzie swoją drogą i zrobi, co mu się żywnie podoba.

Jesienią roku 2005, po blisko trzech latach działania, Cash rozpoczął pracę nad swoją debiutancką długogrającą płytą. Oprócz Tyldy i Długiego w nagraniach wzięli udział perkusista Wojtek Siatkiewicz (związany z projektem od początku jego istnienia), gitarzysta Krzysiu Paletko (związany z projektem tak długo, jak Wojtek) oraz uznany perkusjonista (i perkusista) Sławek Berny (Grzegorz Turnau, Janusz Radek) i pianista Krzysiu Pająk. Swoich umiejętności jako gitarzyści użyczyli również dwaj młodzi, zdolni producenci, Dominik Burzym i Paweł Hebda. Paweł czuwał nad czasochłonnym procesem nagrywania niezliczonych warstw instrumentów, Dominik zaś zajął się rejestracją perkusji oraz zmiksowaniem i zmasterowaniem materiału.
Efektem mozolnej pracy jest Cash-Romantic Music Machine, ponad pięćdziesiąt minut muzyki podzielonej na jedenaście utworów, z których każdy jest całkiem inny niż reszta, a jednak wszystkie pasują do siebie jak ulał. Są wodewilowe songi, swingujące szlagiery, leniwe ballady i podniosłe pieśni. Są połamane rytmy i powykręcane harmonie, są wpadające w ucho refreny i łapiące za serce zwrotki. Są zabawy z ogniem i wściekłe wrzaski poparzonej oraz zabawy w miłość i słodkie szepty napalonej. Wszystko to zaś dla Was, Drodzy odbiorcy. My nagraliśmy, a Wam przyjdzie słuchać i lubić... albo nie.

Skoro płyta została ukończona, pora wznowić intensywne działania koncertowe. Od samego początku występy CashMERE zjednywały zespołowi gorących sympatyków (oraz zdegustowanych przeciwników). Niespożyta energia, pomysłowość i spora dawka szaleństwa sprawiają, że kiedy Cash jest na scenie, jest czego słuchać i... jest na co patrzeć. Przez lata działania w koncertowy skład zespołu wchodzili Wojtek Siatkiewicz (perkusja: Dr Zoydbergh), Krzysiu Paletko (gitara), Przemek Drużkowski (gitara: Liquid Shadow) oraz Mirek Hady (perkusja: Żandarm, Que Passa) i Maciek Mąka (gitara: Żandarm, Paulina Bisztyga). Zespół występował między innymi w słynnej Muzycznej Owczarni w Szczawnicy-Jaworkach, na zamku w Niedzicy oraz w założonym przez Martynę Jakubowicz wrocławskim klubie Gumowa Róża. Jakie będą koncerty Cash w przyszłości? Może kiedyś uda się nam współpracować z orkiestrą symfoniczną, a może damy serię występów akustycznych, z banjo, kontrabasem i zestawem kontenerów na śmieci zamiast perkusji? Czas pokaże. Póki co, mamy nadzieję koncertować jak najwięcej... i jak najwięcej z siebie dawać.

Cóż więcej możemy powiedzieć? Gadać moglibyśmy długo, ale nie o gadanie przecież chodzi. Chodzi o muzykę, bo muzyka jest najlepsza. Zaś muzyka CashMERE, powiadamy Wam, zbierze was na nie lada przejażdżkę. Da wam pieszczotę i ukojenie, wkurzy was i wystraszy, rozśmieszy do rozpuku i wzruszy do łez. Jak macie sobie z tym poradzić? Przede wszystkim nie walczcie. Zapnijcie pasy, weźcie głęboki oddech i... pozwólcie piosenkom zawrócić wam w głowach. Przednia zabawa gwarantowana!

^up

artykuły poświęcone CashMERE